Strona ta jest przeciwko wszystkim testom przeprowadzanym na zwierzętach. Nie ma tutaj podziału badań na te konieczne i te mniej znaczące. W artykule tym postaram się prosto wyjaśnić, dlaczego prowadzenie i wspieranie wiwisekcji jest niemoralne i z jakiej przyczyny doświadczeń takich nic nie usprawiedliwia. W pozostałych działach można przeczytać o innych metodach prowadzenia testów i zapoznać się z dramatycznymi przypadkami, jakie wyszły na jaw, a których główną przyczyną było ślepe założenie, że wyniki testów na zwierzętach można ekstrapolować na ludzi.
Dlaczego zwierzęta należy brać pod uwagę w rozważaniach etycznych? Po pierwsze, dlatego, że są żywymi istotami i mogą odczuwać ból. Każdy człowiek potrafi dostrzec cierpienie psa, którym się opiekuje. Podobnie bez trudu możemy poznać, że innej osobie coś dolega.
Nie mamy też żadnych wątpliwości, że wszystkie istoty łączy pragnienie życia. Wszelkie działania zwierząt, zarazem ludzkich jak i tych nie-ludzkich, są determinowane wolą przetrwania. Często wydaje nam się, że my, ludzie, jako istoty, które potrafią myśleć abstrakcyjnie, mamy swoją antroposferę, a nasze prawa i wolności dotyczą tylko nas. Toczące się spory o samoświadomość zwierząt, czy też możliwości komunikacyjne między nimi, zapewne przez wiele lat nie zostaną jednoznacznie rozwiązane. Obrońcom antropocentryzmu trzeba uświadomić, że skoro posiadamy już taką wiedzę dotyczącą zwierząt i ich funkcjonowania a czasy Kartezjusza i teorii, że zwierzęta to maszyny, które na wszystko reagują mechanicznie, już minęły. Nasza obecna wiedza zmusza nas do wzięcia odpowiedzialności za nasze czyny względem zwierząt i za ich los.
Krótko podsumowując- na to, że zwierzęta powinniśmy brać pod uwagę w naszych rozważaniach etycznych nakładają się ich pragnienie życia i wolności, niepodważalna zdolność do odczuwania bólu i unikanie go przez nie za wszelką cenę.
Zwierzę to nie przedmiot. Prawo polskie i nie tylko zabrania realizowania doświadczeń na zwierzętach dzikich albo bezdomnych. Jednym z elementów przemysłu wiwisekcyjnego są hodowle zwierząt. Spora część z nich jest zmutowana genetycznie. Przykładem mogą być świnki morskie, które przez modyfikację pozbawia się genetycznie owłosienia, co ma być ułatwieniem, ponieważ do zabiegów konieczne jest wcześniejsze golenie ich. Zwierzęta w takich hodowlach i laboratoriach są traktowane tylko i wyłącznie jak przedmioty, jako środki do osiągnięcia celu. Odbiera im się podstawowe prawa. Przede wszystkim to najważniejsze: prawo do życia. Pochodzące ze sztucznego zapłodnienia rodzą się tylko i wyłącznie po to, aby całe swe życie spędzić w klatce, cierpieć w doświadczeniach a na końcu umrzeć w bólach. Obrońcy testów nieświadomi ogromu tego procederu często kojarzą wiwisekcję z wynalezieniem leku na chorobę dręczącą całe społeczeństwa. Jednak liczba kilkudziesięciu tysięcy zwierząt, które umierają w laboratoriach każdego dnia w samej Europie, robi wrażenie i zmusza do refleksji. Domyślać się możemy tylko ile testów wykonuje się po to, aby zaistnieć, jako pseudo-wybitny naukowiec i napisać po prostu jakiś kolejny artykuł. W świecie wiwisektorów życie żywej istoty nie ma żadnej wartości a jest tylko jedną z wielu danych.
Nie trzeba chyba udowadniać tego, że wszystkie zwierzęta chcą być wolne. Zwierzęta w niewoli nie mogą realizować swoich interesów, to, że mają jedzenie i picie nie wystarczy. Nie jest konieczny dyplom z biologii, aby dostrzec, że zwierzęta podobnie jak ludzie, są ciekawe, lubią się bawić, potrzebują wyzwań, wiele z nich żyje w stadach gdzie realizuje swoje potrzeby socjalizacyjne. Realizacje tego wszystkiego odbiera zwierzętom przetrzymywanie ich w klatkach. Dla każdej żywej istoty jej życie jest najważniejsze. Nikt nie ma prawa umniejszać wartości jej życia. Dla wiwisektorów każde zwierzę to tylko kolejny numer, a mówi się o nich na przykład „preparaty”.
Co zwierzęta mają z testów? Wykorzystywanie zwierząt do testów jest przejawem dyskryminacji i bezwzględnej dominacji jednego gatunku nad innymi. Wykorzystujemy inne gatunki, torturujemy je, a następnie zabijamy. Przy czym one same nic z tego nie mają. Doświadczenia te mają znaczenie, dają tak zwaną „korzyść” (która często okazuje się być niekorzyścią) gatunkowi tylko ludzkiemu. Nasunąć się może pytanie: co z doświadczeniami dotyczącymi chorób psów czy innych zwierząt? W tych projektach badawczych wcale nie chodzi o dobro zwierząt. Często coraz lepsze preparaty dla zwierząt umożliwiają człowiekowi jeszcze większą ekspansję innych gatunków. Wynalezione szczepionki dla dzikich zwierząt wielokrotnie sprawiały, że osobniki nie umierały na jakąś chorobę zgodnie z prawami natury, co regulowało populację. Sztucznie stymulowana odporność przyczyniła się do ogromnych zaburzeń w ekosystemie wielu obszarów.
Chyba najbardziej absurdalne i zarazem najbardziej okropne jest wykorzystywanie zwierząt w doświadczeniach dla przemysłu wojskowego. Wojny to wymysł ludzi i nawet zwolennicy pewnych operacji wojskowych zgodzą się, że testowanie broni, amunicji, sprzętu lotniczego na zwierzętach jest czymś nieuczciwym. Konflikty zbrojne są czymś charakterystycznym dla naszego gatunku, zwierzęta są tu tylko i wyłącznie ofiarami. Jest to bardzo porażająca forma niesprawiedliwości i dobrze obrazuje to, że zwierzęta torturuje się i odbiera im się życie w imię czegoś, z czym nie mają nic wspólnego. |
|