Czy wszyscy lekarze nie popierają idei eksperymentów na zwierzętach? PDF Drukuj Email

W 2004 roku zleciliśmy ankietowanie 500 lekarzy ogólnych, prowadzone przez ogólnoświatową organizację badania rynku TNS Healthcare. Wyniki ujawniły zatrważający poziom nieufności w rezultaty osiągane z badań na zwierzętach:

·         82% byo zaniepokojonych tym, że dane zwierzęce są błędne jeśli zastosować je do ludzi

·         zaledwie 21% miałoby więcej zaufania do testowania nowych leków na zwierzętach niż zespołu badań bezpieczeństwa w oparciu o ludzi

·         83% poparłoby niezależną ocenę naukową klinicznego znaczenia eksperymentów zwierzęcych

Najwidoczniej milcząca większość dzisiejszych lekarzy ma świadomość tego, że testy zwierzęce nie są tak bezpieczne jak opinia publiczna oraz profesja medyczna są często zapewniane przez rząd i przemysł farmaceutyczny.

W dokumencie opublikowanym w Brytyjskiej Gazecie Medycznej (British Medical Journal) 28 lutego 2004 roku zapytano: "Gdzie są dowody na to, że badania na zwierzętach są pożytkiem dla ludzi?" Skoro takich dowodów znaleźć nie można, to praktyk tych winno się zaniechać. Pacjenci skorzystają, albowiem nie będą niszczeni na skutek zwodniczych danych, jak również ponieważ środki finansowe marnotrawione(defraudowane) obecnie na badania na zwierzętach zostaną wreszcie przekazane na badania kliniczne.

Dziś medycyna jest o wiele bardziej oparta na dowodach i czas najwyższy by porównać wagę rzeczywistych szkód z doświadczeń na zwierzętach i rzekome korzyści. Niezależna, przejrzysta ocena wartości naukowej jest już bardzo spóźniona. trudno uwierzyć, że rząd nie zlecił żadnych formalnych badań skuteczności doświadczeń na zwierzętach i nie planuje takowych przeprowadzać.  ("Home Office", kwiecień 2004).

Zaledwie w ciągu dwóch ostatnich lat studiów medycznych oraz później, studenci medycyny rzeczywiście zaczynają odczytywać zdjęcia rentgenowskie, wykonywać operacje chirurgiczne, zapisywać antybiotyki itd. Ich dni robocze się wydłużają i z trudem znajdują czas by zastanawiać się nad zbytecznością swego wykształcenia jakie uzyskali na badaniach zwierzęcych. Po wielu latach prawdopodobnie poprą doświadczenia na zwierzętach jako istotny proces, ponieważ pamiętają to jeszcze ze studiów, lecz większość nie będzie polegać na wątpliwych wynikach owych badań w swych codziennych medycznych praktykach.