Dlaczego doświadczenia na zwierzętach są kontynuowane? PDF Drukuj Email

Doświadczenia na zwierzętach utrwalają wiele czynników, z których najbardziej oczywistym jest rozpęd. Tradycja bowiem jest tak głęboko zakorzeniona, że cały ten system opiera się na niej. Jej fundamentalna akceptacja przez długi czas pozwoliła odciągnąć uwagę. Wielu lekarzy i naukowców zaczęło teraz ją kwestionować, jak wykazała nasza niedawna ankieta wśród lekarzy ogólnych.

Innym czynnikiem jest to, iż badacze są bardzo odlegli od opieki nad pacjentem i tak naprawdę wyznają oni wiarę w to, że przez doświadczenia na zwierzętach pomagają leczyć ludzi z ich chorób. Prócz tego ściągają ku sobie pieniądze ze stypendiów w oparciu o ilość publikacji w literaturze naukowej. A dużo łatwiej i szybciej jest publikować na podstawie danych zwierzęcych, niż badań na ludziach.

Istnieje jeszcze wiele innych powodów, niemniej bez porównania najważniejszym są (oczywiście) pieniądze. Hodowcy zwierząt, producenci klatek i wyposażenia to cały przemysł o wielomiliardowych obrotach. Najwięcej jednak ma z tego przemysł farmaceutyczny. Testy na zwierzętach pomagają im wprowadzać nowe leki na rynek oraz, co najważniejsze, udzielają im prawnej ochrony w razie publicznych zarzutów odnośnie niezadowalających testów bezpieczeństwa.

Firmy farmaceutyczne od dziesiątków już lat wiedzą, że testy na zwierzętach są naukowo bezwartościowe, jednak używają ich by zapewnić sobie ochronę prawną na wypadek gdyby ich leki przynosiły szkodę czy śmierć ludziom. Łatwo jest wpływać na ławę przysięgłych za pomocą dużych ilości danych na temat bezpieczeństwa uzyskanych ze szczurów, myszy, psów i małp - nawet jeśli jest to bez znaczenia dla ludzi.

Niestety, nie zmieniło się nic od czasów "talidomidu". "Vioxx" (rok 2004) był największym w historii wycofanym lekiem z rynku, pozostawiając po sobie tysiące zgonów. Richard Horton, wydawca czasopisma "Lancet", powiedział: Jest to wyjątkowa sytuacja, przytaczająca jakże smutne pytania na temat stosowności naszego systemu ustawodawczego.

Nie dalej jak w 1964 roku Dr J. Gallagher, Dyrektor Medyczny Lederle Laboratores, przyznał: Badania na zwierzętach wykonuje się z przyczyn prawnych, a nie naukowych.