Czy tragedii "talidomidu" możnabyłoby zapobiec przez szersze badania na zwierzętach? PDF Drukuj Email

Talidomid ma podobną budowę do dwu środków uspokajających wprowadzonych w Niemczech na początku lat 50 - "diazepamu", znanego lepiej jako "Valium" oraz "barbitalu". Z powodu podobieństwa niemiecka firma "Chemie Grünenthal" jako pierwsza produkowała i sprzedawała "talidomid" jako środek uspokajający w roku 1957. "Chemie Grünenthal" testowała "talidomid" na kobietach ciężarnych w krajach poza Niemcami i nie zauważono problemów, tzn. żadnych w pierwszym trymestrze ciąży. Testowanie "talidomidu" na ludziach w innych krajach było nieetyczne ale nie było zaskoczeniem, skoro dyrektor medyczny "Chemie Grünenthal", Heinrich Mückter był zaangażowany w eksperymenty na cywilach w Krakowie, przeprowadzanych dla nazistów podczas II wojny światowej. (Dark Remedy: The Impact of Thalidomide and its Revival as a Vital Medicine by Trent Stephens & Rock Brynner. Perseus: 2001).  W tym świetle, myślenie, że nie testowali oni na ciężarnych zwierzętach, jest mało prawdopodobne.

Kiedy zaczęły pojawiać się zgłoszenia o wadach urodzeniowych na skutek stosowania "talidomidu", "Grünenthal" nasiliła kampanie reklamowe oraz zastraszanie lekarzy, którzy mówili o szkodliwości "talidomidu". Gdy już narodziły się tysiące zniekształconych dzieci, a badaczom nie udało się wywołać podobnych zniekształceń u licznych innych gatunków, wreszcie odkryli, że mało znana odmiana białych królików nowozelandzkich również wydawała zniekształcone potomstwo, lecz dopiero po dawce od 25 do 300 razy przewyższającej dawkę ludzką. W końcu niektóre małpy również wydały zdeformowane potomstwo, lecz  dopiero po dziesięciokrotnej dawce.  (Exp Mol Path Supl, 1963;2:81-106; Federation Proceedings, 1967;26:1131-6; Teratogenesis, Carcinogenesis, and Mutagenesis 1982;2:361-74)

Grupy wzajemnych interesów takie jak Towarzystwo Obrony Badań (Research Defence Society) utrwalają mit jakoby rząd Stanów Zjednoczonych nie zatwierdził "talidomidu", ponieważ testy na  zwierzętach  wzbudziły podejrzenia co do tego leku. Fakty są inne. Frances Kelsey, urzędniczka medyczna przy FDA stwierdziła, że decyzja o niedopuszczeniu "talidomidu" opierała się na fakcie, że prowadził on do obwodowego zapalenia nerwów (peripheral neuritis), drętwienia i mrowienia w palcach u dorosłych osób.(The Scientist January 22, 2001 p14).  Testy na zwierzętach nie mają nic wspólnego z wydaniem tej decyzji.

Czy "talidomid" testowano na ciężarnych zwierzętach przed wprowadzeniem go na rynek? Najprawdopodobniej tak  (zobacz:  Dark Remedy: The Impact of Thalidomide and its Revival as a Vital Medicine by Trent Stephens & Rock Brynner. Perseus: 2001). Specyficzne badania teratogenności (zdolności wywoływania wad wrodzonych) mogły zostać wykonane, lub nie, jednak ogólne testy na zwierzętach zapewne były. Roald Hoffmann pisał:  Rzeczywiście, testowanie na zwierzętach teratogeniczności nowych leków było rutyną w największych firmach farmaceutycznych. Hoffmann-LaRoche’s Roche Laboratories publikował w 1959 roku większość swych badań układu rozrodczego dla swojego Librium, podobnie jak Wallace Laboratories robiły to dla swojego Miltown w roku 1954. Oba te epizody poprzedzają historię talidomidu. (Roald Hoffmann, The Same And Not The Same, Columbia University Press 1995 p136)

W świetle tego, niezwykłe byłoby dla niektórych z testów na zwierzętach nie być przeprowadzonymi na teratogeniczność. Nawet czasopismo "Time", 23 lutego 1962 r. stwierdziło, iż „talidomid” wypuszczono po trzech latach testowania na zwierzętach.

Podsumowując rzec można: więcej testów na zwierzętach nie zapobiegłoby wypuszczeniu „talidomidu”, ponieważ naukowcy nie znaleźliby efektów ubocznych. Nawet gdyby testowali na białych królikach nowozelandzkich, „talidomid” i tak wszedłby na rynek, gdyż przeważająca większość gatunków nie wykazała efektów chorobowych na skutek tego leku. To co poniżej jest małą cząstką wielu wypowiedzi naukowców oraz pism naukowych weryfikujących ten fakt:

 

Nie ma na chwilę obecną żadnych niezbitych dowodów ukazujących wartość bardziej rozległego i długotrwałego testowania laboratoryjnego jako metody redukującej ewentualne ryzyko u ludzi. Innymi słowy, wartość przewidywawcza  badań prowadzonych na zwierzętach jest niepewna. Ciała ustawodawcze, takie jak Komitet Bezpieczeństwa Leków (the Committee on Safety of Medicines) wymagające tych testów, czynią to przede wszystkim jako akt wiary, aniżeli w oparciu o solidny grunt naukowy. Co do talidomidu, na przykład, możliwym jest wytworzenie specyficznych deformacji w bardzo małej ilości gatunków zwierząt. Dlatego w tym szczególnym przypadku nieprawdopodobnym jest by określone testy na ciężarnych zwierzętach przyniosły niezbędne ostrzeżenie. Właściwego gatunku prawdopodobnie nie użytoby nigdy. ( Professor George Teeling-Smith, in A Question of Balance; the benefits and risks of pharmaceutical innovation, p 29, publ. Office of Health Economics, 1980)

 

...szczury są odporne na wady wrodzone wywołane przez talidomid. (Neurotoxicol Teratol. 2001 May-Jun;23(3):255-64. Neurobehavioral teratogenic effects of thalidomide in rats. Vorhees CV, Weisenburger WP, Minck DR)

 

Wybraliśmy dawkę talidomidu zbliżoną do szacowanej ilości powodującej anomalia u ludzi. Dawka ta nie miała żadnych wykrywalnych efektów toksycznych u małp. (Science 1963;139:1294-95)

Grünenthal usiłował bezskutecznie odtworzyć fokomelię (brak bądź deformację kończyn) u szczurów, myszy, królików. Nie udało się też u kur. (Helen Taussig, Journal of the American Medical Association, June 30, 1962: A Study of the German Outbreak of Phocomelia: The Thalidomide Syndrome)

 

Liczne usiłowania odtworzenia deformacji, które zdarzyły się u dzieci, których matki zażywały talidomid, spotkały się z bardzo ograniczonym sukcesem. Chociaż badano wielu przedstawicieli ptasich oraz ssaczych gatunków eksperymentalnych, rezultaty były niczym w porównaniu z efektem tego leku na płód ludzki. (Nature 1966;210:958-959)

 

Rozległe badania nad rozrodczością u zwierząt, którym obecnie poddawane są wszelkie nowe leki, mają bardziej charakter praktykowania relacji publicznych, aniżeli poważnego przyczynienia się do bezpieczeństwa leku.(Prof R W Smithells, Monitoring for Drug Safety, ed. Inman, p 306-313, 1980)

 

Przeważająca większość okołoporodowych badań toksykologicznych zdaje się mieć zamiar raczej udzielania ochrony medyczno-prawnej firmom farmaceutycznym oraz ochrony politycznej ciałom ustawodawczym, aniżeli dostarczania informacji wartościowych dla lecznictwa ludzi. (Prof D F Hawkins, Professor of Obstetric Therapeutics & Gynaecology, Hammersmith Hospital, London, in the book Drugs and Pregnancy: Human Teratogenesis and Related Problems)

 

Ponad 800 chemikaliów zostało zdefiniowanych jako teratogenne (powodujące wady wrodzone) u zwierząt laboratoryjnych, lecz zaledwie około 20 z nich przedstawiono jako teratogenne u ludzi. Rozbieżność ta wynikać może z różnic w metabolizmie, wrażliwości oraz czasie oddziaływania. (Dr Beat Schmid, Trends in Pharmacological Sciences; 8:133, 1987)

 

U około 10 miotów szczurów, 15 miotów myszy, 11 ras królików, 2 ras psów, 3 miotów chomików, 8 gatunków naczelnych, jak również u innych, tak zróżnicowanych gatunków jak koty, pancerniki, świnki morskie, świnie i fretki, na których testowano "talidomid", wady wrodzone wywoływano niezwykle rzadko.(Schardein, JL, Drugs as Teratogens, 1976 and Schardein, JL, Chemically Induced Birth Defects, Marcel Dekker 1985)